CELIA NUDE pomadko-błyszczyk nr. 606...pomadka prawie doskonała

Swoją przygodę z kolorem nude rozpoczęłam od pomadki z Golden Rose w odcieniu 105...
była to jednak największa pomadkowa pomyłka...kolor w opakowaniu był niczego sobie jednak na ustach dawał efekt  "ust topielca"...potwornie siny odcień, absolutnie psujący całą moją wizję pięknych cielistych ust. Na długie tygodnie dałam sobie spokój z tym odcieniem...
pogłębiając swoje love do różu.
Aż tu pewnego dnia, kiedy z każdej strony atakowana, kuszącymi głosami z niebios, wołającymi Celia, Celia ...zmiękłam i postanowiłam spróbować...
jednak jak to często u mnie bywa...zapał mam ogromny, ale zryw nieco w tyle...
ociągałam się przeokrutnie...co gorsza pomadki te wcale nie są tak łatwo dostępne jakby się mogło wydawać. 
Jednak dla chcącego nic trudnego i udało się...początkowo wymazałam się wszystkimi testerami i zapragnęłam kolejnego pudrowego różu...dłuuuuugo zastanawiałam się nad tanioszkami z Celii...aż w ostatecznej decyzji pomogła mi pani ekspedientka, która to własną wizję mnie w tej oto pomadce miała...i nie myliła się...wizja była całkowicie wzorowa...


 O samej pomadce pewnie wiele mówić nie trzeba bo zna ją każda z Was...jednak kilka szczegółów muszę powiedzieć...
Swoją pomadkę kupiłam w drogerii stacjonarnej i dlatego cena była nieco wyższa...zapłaciłam całe 11,50zł...choć kto wie, może w cenie wliczona była wizja Ekspedientki. Na allegro pomadki we wszystkich sześciu odcieniach dostaniecie za 9 złociszy i z kosztami przesyłki wyniesie Was to ok. 15 zł. 
W związku z tym, iż już na wstępie zdradziłam Wam, że jest to moja idealna pomada i kocham ją przeokrutnie...dodam, że w planie mam zamówienie pozostałych 5 odcieni...bo jakby nie patrzeć za cenę ok60 zł.macie 6 pomadek w każdej po 6g. fantastycznego produktu. Same zobaczcie, że cena wcale nie jest taka wysoka i niekiedy jeden sztyft tyle potrafi kosztować...a kto raz spróbuje ten się niezawiedzie.
Opakowanie baaardzo eleganckie jak na tak tani produkt...złoty, metalowy rulonik spodoba się każdej z Was...fakt w mojej przegródce na wszystko ( chodzi oczywiście o torebkę) nieco się porysowała...ale i tak jestem pod wrażeniem tej subtelnej elegancji. Pomadkę w sklepie powinnyśmy otrzymać w srebrnym pudełeczku z podstawowymi informacjami.




Wg.  producenta jest to 2 w 1 nawilżająca pomadka-błyszczyk i w 100% się z tym zgadzam. Efekt na ustach jest półtransparentny, a cały ten 8 cud świata pachnie winogronami...niesamowicie gładko rozsmarowuje sie na ustach i z ogromna przyjemnością nosi się przez chwilę na ustach...nie jest to jednak długotrwały efekt. Nawilża usta, pięknie pachnie, bardzo estetycznie schodzi....a dla mnie dość istotnym również aspektem jest smak...kocham za to , że jest bezsmakowa i nie klei się...kompletnie nie czuć ( oprócz zapachu), że mamy ją na ustach.

Jest jeszcze jeden plus...chodzi o samą markę, która jest naszą rodzimą marka...baaaardzo mnie to cieszy.

Oczywiście jest jeden minus...który de facto jest plusem...chodzi o to, że pomadka jest bardzo kremowa  przez co w fantastyczny, delikatny sposób rozprowadza się na ustach...jednak ta miękkość powoduje iż pomadka jest dość niewydajna, a do tego należy niesamowicie uważać podczas jej nakładania, aby się cudo nie złamało...można oczywiście nie wysuwać jej zanadto jednak uważać i tak należy. U mnie niewiele brakowało:


Ogólna ocena 6-/6

Macie, nie macie???
Którą polecacie???



46 komentarze:

  1. mam wszystkie i wszystkie kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ładny kolor :). Muszę się skusić na kolejne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie mam :( Ale przyznam kolor jest boski ;)!zapisze sobie numerek pomadki bo zapomne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To leć czym prędzej do drogerii ;)

      Usuń
  4. uwielbiam nudziakowe błyszczyko-pomadki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam ale jutro lece do stacjonarnej drogeri po jedną :D Strasznie mnie pokusiłaś !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie pochwal się jaki kolor wybrałąś ;)

      Usuń
  6. Nie ma ich nigdzie u mnie;( ale kiedyś kupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rób zrzutę z kumpelami i kupcie hurtowo na allegro...będziecie zadowolone ;)

      Usuń
  7. Znajdę i będzie moja :)
    Pięknie się prezentuje na ustach :]

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nr 601 i nr 602- obie bardo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam własnie takie wrażenie, że 602 jest najpopularniejsza ;)

      Usuń
  9. piękny jest ten Twój odcień - kusi mnie! Ja uwielbiam 602 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam detox, ale w październiku zamawiam bez dwóch zdań ;)

      Usuń
  10. Tak mam Celie , kupiłam ostatnio , jestem zachwycona jej jakością ale nie taka ja mam bardziej pomarańczowa. Haha właśnie szykuje posta na jej temat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam, ale niestety nie przetrwała upałów i złamała się biedna:( a lubiłam ją :) pewnie jeszcze kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, jaki piękny kolor! Ja nie mam żadnej pomadki z tej firmy, ale jeśli któregoś dnia ją gdzieś zobaczę to chętnie kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. opakowanie ma śliczny, jak i kolor, mam inny odcień i jestem mniej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie mam :( po zielonej pomadce jakos mnie ta firma odstrasza- muszę sie przełamać;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wygląda! Ostatnio planowałam zakup ale zostały same testery :(

    Buziaki, Magda
    PS.Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kolory nude są HOT! :) nie miałam nigdy tej szminki, ale po takiej recenzji to chyba jej brak jest dużym bledem! :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę się w końcu na ni,ą skusić, bo wszędzie czytam wręcz peany na jej cześć :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja akurat jej nie znalam :P ale juz mam na nia ochote ;) bardzo ladnie wyglada na ustach

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze w końcu poszukać pomadek z Celii :)
    Niestety nigdzie jeszcze nie widziałam ich ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam, ale kolor jest naprawdę piękny ;) ślicznie wygląda na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ładny, naturalny kolor. Nie lubię nude, który wygląda jak zbyt blady lub jak usta pomalowane pudrem. A ten prezentuje się bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie idealna :) przeslicznie wyglada na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ślicznie wygląda! Teraz się zastanawiam, gdzie mogę mieć Celię w okolicy...;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Owszem, bardzo dobrze zrozumiałaś :) Własną, ślubną sukienkę znalazłam i zamówiłam przez allegro. Była szyta na wymiar, jednak jak ostatecznie wygląda zobaczyłam dopiero jak dotarła paczka :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam za odwagę ;)

      Usuń
    2. Oj tam od razu szalona. Po prostu nie lubię tracić czasu na bezowocne poszukiwania czegokolwiek w sklepach. A tu bez problemu, wybierasz model, podajesz wymiary i kolorystykę i pozostaje czekać. Może kiedyś wrzucę na bloga mój weselny strój, żebyście mogły podziwiać ;) Pozdrawiam.

      Usuń
  25. wow, pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. rewelacyjny odcień super wygląda na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. cudo!

    u mnie do wygrania dowolna para butów, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Celie mam i ja, różową, ale chyba jej dokupię koleżankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja w kolorze 602 niestety się złamała :/ Strasznie delikatne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawsze mnie ten Twój post kusi z paska bocznego, kiedy odwiedzam Twojego bloga - kolor jak kolor, ale jakie wypielęgnowane usta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...to taka moja mała mania...nałogowo smaruję usta pomadkami ochronnymi ;)

      Usuń
  31. Mogłabyś powiedzieć w jakim sklepie kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś z Wrocka to kupisz je na 100% w Kupcu na ulicy Widnej, ale szukaj ich w małych drogeriach i stoiskach w halach targowych.

      Usuń
  32. Chyba i ja się na nią skuszę ;)


    zapraszam :)

    http://mazsianti.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń

Translate

 

Lubiani i obserwowani