Pierwsze wrażenia z Annabelle Minerals


Kilka dni temu pokazywałam produkty marki Annabelle Minerals, które szybciutko awansowały do grupy ulubieńców miesiąca. Pod wpisem pojawiły się pytania odnośnie zamówienia, a także prośba o analizę wybranych kolorów.

Swoje zamówienie złożyłam w sklepie Annabelle Minerals po wcześniejszym zalogowaniu się na ich stronie. Sam proces rejestracji, a także zamówienie poszło bezproblemowo, gorzej było z kolorystycznym wyborem produktów. Posiłkowałam się swatchami na stronie firmy AM, informacjami na blogach, a także fotami z grafik google. Zdecydowałam nie inwestować w pełnowymiarowe opakowanie podkładu ( i to był najistotniejsza decyzja), a jedynie dobrać indywidualny kolor na podstawie jedno-gramowych próbek.
[Szkoda, że w tym czasie nie trafiłam na notkę BeautHairAndFashion, która bardzo ciekawie prezentuje wszystkie dostępne odcienie podkładów marki.]

Składając zamówienie w środku lata wzięłam pod uwagę fakt, iż skóra twarzy jak i ciała nabrały już nieco promieni słonecznych. Postawiłam więc na środkowe odcienie w 5 stopniowej palecie, a także asekuracyjnie, jeden jaśniejszy odcień, w najbardziej neutralnym kolorze golden.


GOLDEN BEIGE NATURAL

złotawa, a jednak neutralna oliwka delikatna brzoskwinka odcienie różu
FAIREST


FAIR X

LIGHT X X X
MEDIUM

gratis
DARK






Każdy z 3 dostępnych kolorów występuje w 3 formułach/ ROZŚWIETLAJĄCEJ, MATUJĄCEJ I KRYJĄCEJ. Wiadomo, dla każdego coś innego jest priorytetem. Osobiście wybrałam formułę kryjącą, jednak dla osób nie mogących się zdecydować  czy wolą mat, czy idealne krycie ciekawym rozwiązaniem może okazać się zmieszanie produktów 2 formuł. Idąc tym samym tropem, możemy również mieszać dostępne kolory w różnych odcieniach. Cały ten proces ułatwi nam na pewno oryginalne pełnowymiarowe opakowanie, dostępne w sklepie za jedyne 5 zł. 


Golden light jest najciemniejszym lightem i w tej chwili mieszam go z jaśniejszym odcieniem golden fair. Za kilka dni ( jak opalenizna nieco zelży) przerzucę się na golden fair i takie też pełnowymiarowe opakowanie zamierzam dokupić na okres jesienno-zimowy. Brzoskwinkowy beige light i różowawy natural light są dla mnie na ten moment za jasne.


Jedna sztuka kosztowała mnie 7,50zł., a do całego zamówienie dorzuciłam jeszcze 2 odcienie różu: HONEY, który okazał się fajnym bronzerem, a także SUNRICE w odcieniu zgaszonej brzoskwini. Od sklepu AM otrzymałam gratis, w formie testerka formuły rozświetlającej, w odcieniu natural medium.

Jestem posiadaczką ciała w brzoskwiniowym odcieniu, jednak moja twarz posiada sporo zaczerwienień (niedoskonałości, a także sporo widocznych naczynek). Najrozsądniej było zainwestować jedynie w odcień beige/ niwelujący zaczerwienienia, a także zbliżony do koloru całego ciała. Jak się jednak okazuje bardzo neutralny odcień GOLDEN, pasuje do mnie najlepiej. Dlatego jedyne co mogę doradzić, to wstrzymanie się z zakupem pełnowymiarowego produktu i zainwestowanie w testery w najbardziej zbliżonych odcieniach naszego ciała. O kolorystycznym doborze podkładów można poczytać u AlinyRose, a kolorystyczne porównanie podkładów AM u BeautyHairAndFashion

Reasumując: z podkładów jestem bardzo zadowolona, krycie jest bardzo mocne, a jednak naturalne, twarz po aplikacji jest jedwabiście gładka i w jednolitym kolorze. Poszukuję jedynie dobrego pudru do poprawek i utrzymania satynowego wyglądu na dłużej( niestety w strefie T skóra dość szybko zaczyna wydzielać sebum i buzia  zaczyna się dość intensywnie świecić). Nie jest to jednak wina podkładu, winiłabym tu bardziej krem (o tym innym razem). Rozświetlający gratis użyję jako rozświetlacz, jak dla mnie zbyt duża ilość drobin, aby nałożyć go na całą twarz. A róże...mimo, iż spodziewałam się czegoś innego to mam wrażenie, że to kolorki odpowiednie dla każdego, bardzo neutralne do podkreślenia i konturowania twarzy.


35 komentarze:

  1. dla mnie mały wybór kolorów niestety i ciężko tak w ciemno strzelać, natomiast z Lily Lolo byłam bardzo zadowolona i jak już to będę w nie celować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. im większy wybór tym większy problem z odnalezieniem tego odpowiedniego. Jak dla mnie LL za słabe miał krycie.

      Usuń
  2. Podoba mi się ten róż "honey". Co do podkładu, chyba miałabym problem z dobraniem odpowiedniego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga wg. mnie u ciebie sprawdzą się te jasne odcienie: fair lub fairest/ a kolor to już sama musiałabyś zadecydować ;)

      Usuń
  3. Kuszą mnie kosmetyki tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, a ja bym chciałam na buzialku zobaczyć krycie i kolor :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, mój aparat zupełnie nie chciał współgrać. Próbowałam 3 dni z rzędu i niestety, nie udało mi się uchwycić kolorków i różnic między nimi ;)

      Usuń
  5. ja bylam zadowolona, zwlaszcza z korektorow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zacieram ręce na myśl o kolejnych zakupach i pełnowymiarowych produktach w zestawie/ podkład, róż, korektor i pędzel za 110 zł.

      Usuń
  6. Zamówiłam raz ich próbki i chyba najlepszy jest podkład matujący z ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ochotkę na zmieszanie dwóch formuł/ kryjącej i matującej...ciekawe jakby taka kombinacja się spisała ;)

      Usuń
  7. fajnie ze Ci podpasowaly ! :) Ja do AM wroce jak przede wszystkim zbledne do konca. Poki co wygladam w moim zimowym odcieniu jak biala sciana ;D

    Ps. Ladnie tu u Ciebie, szablon dla mnie przyjazniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szablon tymczasowy, jeszcze nie dopracowany/ czasowo nie wyrabiam.

      Usuń
  8. bardzo ciekawy produkt, jednak ja póki co wole normalny podkład ;) może z wiekiem się do nich przekonam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie niestety podkłady płynne szkodzą ;)

      Usuń
  9. Ja używam od kilkunastu dni podkładu i różu Amilie i kiedyś na pewno podzielę się opinią. Róż ma fajny odcień i nie sprawia problemów, więc jego mogłabym polecić jeśli ktoś poszukuje odcienia (ale jeszcze nie będę polecać, bo testy trwają). Jeśli natomiast o podkład chodzi to potrzebujemy więcej czasu, bo na początku miałam ochotę krzyknąć "tak tak, bardzo fajny produkt!", ale pracuję nad zniwelowaniem świecenia się w strefie t i na pewno sam podkład nałożony na krem nie daje rady. Żaden podkład nie daje rady, no taka jest prawda. Tylko, że niektóre wyglądają lepiej, inne gorzej.

    Piszę to wszystko dlatego, że chcę wyrazić zainteresowanie Annabelle Minerals i planuję w 2014 roku zamówienie ;P

    Odcienie zawsze stanowią trudność, ale czasami się udaje wybrać coś fajnego.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo/ i podkłady płynne potrzebują wsparcia w strefie T, dlatego nie zwalam winy na podkład. Dodatkowo jestem na poczatku testowania nowego kremu, który moim zdaniem jest zbyt ciężki i chyba odstawię go na chłodniejsze dni. Co do produktu matującego, nakładanego na podkład mam ochotę na primery z kolorowka.com.
      A co do minerałków Amilie/ nie próbowałam jeszcze ;)

      Usuń
  10. bardzo lubię Bare Minerals, przepiekny efekt na skórze, jak photoshop trochę, niestety bardzo uczula mnie i musialam zrezygnowac.. Wogole nei mam szczescia do minerałów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie minerałki to jedyna możliwa opcja maskowania twarzy. Podkłady płynne strasznie mnie zapychają. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że minerałki od Everyday Minerals są najlepsze, ale marek tworzy się coraz więcej i powiem szczerze, ze na wszystkie mam ochotę. W obecnej chwili, po pierwszych testach, Annabelle Minerals sprawdza się świetnie choć krem bazowy, mam wrażenie, że nieco knoci efekt właśnie w strefie T. O Bary Minerals słyszałam, ale nie miałam jeszcze przyjemności ;)

      Usuń
  11. Muszę nad nimi pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. brakuje mi ciutkę porównania kolorków na twarzy, ale samo zestawienie bardzo pomocne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już wspomniałam wyżej/ mój aparat ni w ząb nie chciał uchwycić kolorków na buzi. Wszelkie próby skończyły się fotkowym fiaskiem ;)

      Usuń
  13. Jako zdeklarowana minerałkoholiczka mam wielką chęć spróbować, choć wolałabym więcej kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo rzetelnie przygotowany post, super! :)
    Ja z minerałami AM średnio się polubiłam, jakoś ciężko nam się współpracowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem dlaczego? Moje pozytywy to dopiero pierwsze wrażenie, kto wie jak się między nami ułozy ;)

      Usuń
  15. również przymierzam się do zakupu próbek,jak myślisz taki podkład wytrzyma caałonocną imprezę weselną?moża nakładać na taki podkład korektor w płynie czy wszytsko musi być sypkie?róż honey nadaje się do konturowania twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korektor w płynie to raczej pod minerałki się nada. A czy taki podkład wytrzyma całonocną imprezę to ciężko mi powiedzieć/ wszystko zależy od tego jak zareaguje Twoja buźka na taki produkt, ciężko mi doradzić. Na pewno niezastąpiony na takie wyjścia jest produkt fiksujący w sprayu, on na 100% utrzyma makijaż w ryzach przez całą noc. A Honey faktycznie bardziej przypomina delikatny bronzer niż typowy róż. Jego odcień przy jasnych karnacjach może słuzyć do konturowania twarzy.

      Usuń
  16. Ciekawi mnie trwałość takiego podkładu. Nigdy nie próbowałam minerałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie trzymają się cały dzień, oczywiście poza przetłuszczającą się strefą T, no i pod warunkiem , że nie macam się po pyszczku natarczywie. Nosek rzecz jasna muszę poprawić w ciągu dnia i przypudrować go od czasu do czasu ;0

      Usuń
  17. Moim zdaniem, strona AM jest bardzo nieczytelna - a w każdym razie mało pomocna osobom, które z ich minerałami nie miały jeszcze do czynienia. Brakuje konkretnych, naprowadzających opisów.
    Chętnie skorzystam z linków, które podałaś (wpis Beautyhairandfashion powinien znaleźć się na oficjalnej stronie producenta ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. ja się niestety z AM nie polubiłam...

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo chcę kupić te minerałki ale nie potrafię wybrać kolorów pod siebie, a nie chcę kupić złych ;<

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja się szczerze zastanawiam nad wybraniem czegoś od nich. Fajna sprawa, ze można zamówić próbki i prawie idealnie dobrać np podkład dla siebie

    OdpowiedzUsuń

Translate

 

Lubiani i obserwowani