ANIDA...NUMER 1 w pięlęgnacji dłoni




Ostatnie tygodnie obfitują w kosmetyczne odkrycia 2013 roku  i choć mamy za sobą dopiero pierwszy kwartał, jestem pewna, że lepszego produktu do rąk znaleźć się nie da i tym samym mianuję go moim NUMEREM 1 w dziedzinie pielęgnacji dłoni. Krem do rąk i paznokci marki Anida przeznaczony dla baaardzo suchej skóry dłoni ( i nie tylko), wzbogacony woskiem pszczelim i olejem makadamia...DZIAŁA CUDA !!!




Skład

 Aqua, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ceteareth-20(and)Cetearyl Alcohol, Glycerin, Beeswax, Mineral Oil, Tocopheryl Acetate, D-panthenol, Polyacrylamide(and)Hydrogenated Polydecene(and)Laureth-7, Allantoin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Hexyl Cinnamal, Lilial, Limonene.



 Opakowanie/ Cena/ Pojemność

Plastikowa, biała tuba wykonana z miękkiego tworzywa zawiera 100ml. produktu. Zamknięcie raczej standardowe, z głośnym systemem 'klik' , zapewnia bezpieczeństwo podczas noszenia w torbach, torebkach czy torebeczkach. Jego cena waha się w granicach 4zł.. Z dostępnością nie powinno być problemów, widziałam go w wielu aptekach ( np. DOZ.) i ogólnodostępnej Naturze za 3,99zł.





Konsystencja/Zapach/ Działanie

Krem ma dość rzadką konsystencje, porównałabym ją do konsystencji balsamów. Podczas nakładania, a także rozsmarowywania, krem nie stwarza żadnych problemów, w ekspresowy sposób białe mleczko otula nasze dłonie, tworząc nieco klejącą, ale nie tłustą warstwę.  Do pełnego wchłonięcia się niestety potrzebuje dłuższej chwili, jednak efekt nawilżenia i ukojenia przeoranych mrozem dłoni, jest niemalże natychmiastowy. Co więcej, efekt gładkich i nawilżonych dłoni,  utrzymuje się bardzo długo, a aplikacja   w moim przypadku odbywa się jedynie 1-2 razy dziennie, szczególnie na noc, kiedy to nakładam grubszą warstwę. Wosk pszczeli i olej makadamia wysoko w składzie działają w tym przypadku cuda i połączenie tych składników natłuści, odżywi i zapobiegnie ponownemu wysuszeniu dłoni, ich działanie jest długofalowe.
A jak działa na paznokcie??? Hmmm. ciężko stwierdzić, w chwili obecnej używam Micro Cell do odbudowy zniszczonej płytki, dlatego ciężko mi stwierdzić dobroczynne działanie tego kremu. Mogę jedynie pochwalić jego dobrodziejstwo w zmiękczaniu skórek, a to już całkiem sporo.



Podsumowując

Jak już zdradziłam na wstępie, uwielbiam ten krem za natychmiastowe nawilżenie, długofalowe działanie, przecudowny zapach i wreszcie, za tak dostępną, niską cenę. W moich zapasach znalazł się jeszcze jeden rodzaj 'Kwiat Lnu', ale na swoje testy musi jeszcze poczekać. Podczas ostatniej wizyty w Naturze wykupiłam wszystkie Anidy...6 sztuk trafiło do mojego koszyka. Krem jest fenomenalny, a cena po prostu śmieszna. Nie warto inwestować w drogie, przereklamowane kremy, których działanie jest powierzchowne i krótkotrwałe. 
Dodam tylko, że krem może być stosowany również do popularnego ostatnio zabiegu 'kremowania włosów' czy nawilżania przesuszonych części ciała ( stóp, kolan i  łokci ). Połowa mojej rodziny już pokochała jego właściwości, dlatego skosztować jego dobroci polecam każdemu.


Ogólna Ocena
6/6

Jego drobne minusy nie mają absolutnie żadnego znaczenia podczas oceny cudownego działania.

POLECAM



52 komentarze:

  1. Dobry krem ; ) zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Obserwuję pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki swietny kremik...u mnie niema Natury ale jak odwiedze ja w wiekszym miescie z pewnością kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle dobrego i nim czytałam, że aż żal nie kupić za taką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez czytałam , ale wierzyć mi się nie chciał, że za tak niską cenę można kupić cudotwórcę, a jednak ;)

      Usuń
  4. taki tani kremik i taki dobry:)))nie znałam go do tej pory :)jutro lecę do Natury:*

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widziałam tego kremu, ale skoro tak zachwalasz to warto go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cena spowodowała, że niekulturalnie otworzyłam swoją mordkę:D muszę na nie zerknąć następnym razem;))

    OdpowiedzUsuń
  7. również go uwielbiam! Wersje z lnem mniej, ale kusi mnie ta z oliwką...

    OdpowiedzUsuń
  8. na razie mam kilka kremow do rak do wykonczenia, ale bede o nim pamietac:)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna zachęcająca recenzja! :) koniecznie muszę go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. wiesz, że uwielbiam ;) czekam na opinię na temat wersji z kwiatem lnu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabina Twoje recenzje zawsze biorę sobie do serca i wiem dobrze, ze jak mówisz, ze coś jest świetne...to znaczy, ze takie właśnie jest.
      Zaraziłaś mnie miłością do tego kremu;)

      Usuń
    2. bardzo mi miło! cieszę się, że Ci podpasował :*

      Usuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tym kremem, takiego działania poszukuje w kremach do rak :) Rozejrze sie za nim przy najblizszej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziś właśnie odebrałam go z DOZu i odkąd wróciłam do domu siedzę przed komputerem i smaruję nim łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz o nim słyszę, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam, ale nie przepadam gdy dłonie mi sie lepią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tego nie lubię. A firmy kompletnie nie znam :(

      Usuń
  15. Też bardzo go polubiłam:) Ma świetny zapach! Stosuję go nie tylko do rąk, ale też do kremowania włosów właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę spróbować. Nie za bardzo wiem co to jest ta apteka DOZ ??? Bo jutro chcę lecieć szukać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wklikaj doz.pl zaloguj się, złóż zamówienie i odbierz swoje zamówienie w jednej z kilkuset aptek na terenie całego kraju...tak to mniej więcej funkcjonuje. Spis aptek masz u nich na stronie.

      Usuń
  17. Jestem szczerze zainteresowana:)) przy najbliższej okazji jest mój;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawił mnie. Mam z tej firmy glicerynowo-cytrynowy i muszę powiedziec, że mi nie służy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie też zaciekawiłaś. Nie słyszałam wcześniej o nim.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przez tę przedłużającą się zimę mam problem z szorstkością dłoni. Próbuję różnych kremów, które mam jeszcze w domu, raz spisują się lepiej, raz gorzej, ale szału nie ma. Także bardzo zainteresowała mnie ta recenzja! A skoro cena jest niska to nie pozostaje mi nic innego jak przy najbliższej okazji zakupić i wypróbować na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię testowac wszelkie kremy do rąk, ten zapowiada się ciekawie :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  22. przyznam szczerze że nie znam...i widzę że czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już nie pierwszy raz czytam pozytywne rzeczy na temat tego kremu, ale jakoś nie mogę go spotkać nigdzie ;) Albo patrzę i nie widzę, albo nie w każdej Naturze jest on ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. o to w takim razie muszę go koniecznie wypróbować chociaż u siebie w Drogerii natura go jeszcze nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam nigdy, ale chętnie wypróbuję następnym razem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety musiałam przenieść bloga z całą zawartością na nowy adres(powód brak aktualizacji bloggera) ;) Wszystkie posty są także jedyna zmiana to zaczynanie z obserwatorami od zera i nowy adres http://marilynnandcosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak zachwalasz te kremiki, że chyba się skuszę na jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiadając na Twoje pytanie o Seche Vite, to na pewno trzeba chwilę poczekać, aż lakier podeschnie. Dosłownie 2-3 minuty, żeby nie kłaść go na taki super mokry lakier. Jeśli chodzi o ściąganie, to czasami mam wrażenie, że on jakby kurczy lakier bazowy. Musisz też dość sporo go nabierać, żeby nie malować bardziej suchym pędzelkiem, wtedy problem się pogłębia :( Ale generalnie po paru razach nabierzesz wprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kusząca ta Twoja mini recenzja :) Ja obecnie używam Kamill.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz widzę ten kremik. Skoro działa takie cuda i do tego jeszcze ta cena, to muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O przydało by mi się coś na moje suche dłonie.
    Zapraszam do mnie na rozdanie kosmetyków ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow. przyznaję, że mnie zachęciłaś :) jednak ilość kremów do rąk w moim domu nie pozwala mi na kupno kolejnych :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Coś czuję, że istnieją spore szanse, że ten produkt przypadłby do gustu moim przesuszonym dłoniom;) Poza tym nie stwarza problemów podczas aplikacji, nie ukrywam, że w ciągu dnia stawiam na wygodę. Na noc mogę sięgnąć po treściwy i problematyczny krem.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam tego kremu, ale kiedy mam bardzo suche ręce (szczególnie zimą)- przydałby się :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten kremik jest wspaniały :) Mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przez Ciebie na mojej liście jest ten krem! :D

    OdpowiedzUsuń
  38. chciałam go kupić ale żeby na włosy używać, niestety w Naturze go nie było, więc muszę polować dalej, może w końcu dowiozą :P

    OdpowiedzUsuń
  39. ostatnio w aptece dostałam próbkę tego kremu :D jeszcze go nie testowałam, ale dzięki tej pozytywnej recenzji na pewno zacznę! :) jeżeli się u mnie sprawdzi, na pewno kupię go ponownie! dziękuję że napisałaś tę recenzję, teraz wiem gdzie jest dostępny i za jaką cenę, no i wiem, że warto! POZDRAWIAM :*

    OdpowiedzUsuń

Translate

 

Lubiani i obserwowani