Gosh Mascara Amazing Length'n Build w kolorze Purple

Na wstępie zdradzę...
że kocham tą mascarę od pierwszej chwili kiedy zobaczyłam jej fantastyczny kolor,
kocham ją również za efekt jaki daje na moich oczach,
kocham za to że się świetnie zmywa i nie kruszy przy całodziennym jej etacie.
I właściwie można by zakończyć jej recenzję bo oprócz ceny i pojemności zostało powiedziane już praktycznie wszystko. Jednak dam sobie jeszcze chwilę na zachwyty, a właściwie to ja zachwycać się nią będę jeszcze długo, a Wy???


Zacznę może od tego, że przed przystąpieniem do tej recenzji, pełna pozytywnych myśli, zajrzałam na wizaż, aby porównać opinie, a właściwie chciałam tylko utwierdzić się w przekonaniu, że znalazłam mascarę idealną. Jakież było moje zdziwienie, kiedy przeczytałam kilka zupełnie sprzecznych zdań...a właściwie to sama nie wiem, dlaczego się tak temu dziwię...skoro dobrze wiem, że każdy z nas szuka innego efektu, a więc jeden produkt nie może fizycznie spełniać oczekiwań ogółu. A co do oskarżeń o kruchość tuszu...to tłumaczyłabym to tym, że każda z tych maskar prawdopodobnie pochodzi z innej serii i w inny sposób była przechowywana w różnych to sklepach...nie zawsze prawidłowo o czym możecie przeczytać TUTAJ.

Ok. już przechodzę do recenzji...

Gosh...marka Duńska...ich brązującymi kulkami  zachwycałam się o TUTAJ, coraz bardziej mnie interesują kosmetyki tej marki..dajcie znać czy możecie coś polecić, a może już któraś z Was miała okazję spróbować ich BB kremu ???



Opakowanie jest plastikowe, ale sprawia wrażenie dość solidnego...umieszczono w nim 10ml. produktu, który należy zużyć w ciągu 6m od otwarcia. Podczas zakupu tusz zabezpieczony jest folią z naklejką, na której mamy podstawowe informacje takie jak data ważności. Jego cena w sklepie internetowym to 29, 99zł., w naturze widziałam za 31,99zł. bodajże, a ja wyrwałam go za całe 19,99zł. w osiedlowej drogerii. Szczoteczka jest wąska i standardowej długości. Niestety szczota nabiera zbyt dużo produktu, który osadza się przy ujściu szyjki i niestety trochę nam się paprze. Mascara występuje w 5 kolorach...czarnym, brązowym, niebieskim, fioletowym i zielonym.
 blackdark brownelectric bluepurplegreen

O moim uwielbieniu do tego tuszu dowiedziałyście się już z pierwszego wpisu zakupowego, w którym zaprezentowałam go po raz pierwszy. Maskara świetnie wydłuża, podkręca, a zarazem delikatnie je pogrubia u nasady. Co dla mnie istotne, tusz nie kruszy się i również nie odbija się na górnej czy dolnej powiece....po zaschnięciu na rzęsach nie powoduje skorupy, a rzęsy są miękkie. Tusz nie obciąża rzęsnie powoduje ich wypadania..tzn. nie stwierdziłam zwiększonej ilości ubytków. Produkt nie jest perfumowany. Zawiera pantenol i woski roślinne

Bez maskary

Jedna warstwa Gosh'a

Dwie warstwy Gosh'a

Wersja jaką noszę na co dzień ( jedna, grubsza warstwa)
Kolor nie jest nachalny, świetnie podbija kolor tęczówki i niesamowicie wzbogaca makijaż oka. Uważam, że jest to świetna propozycja na jesienne, dość stonowane makijaże, a także ku radości leniwców jest to wystarczające podkreślenie bez dodatkowych kolorów cieni, eyelinerów i kredek.

Ogólna ocena 5 +/6

Używam jej stosunkowo krótko, dlatego zostawiam sobie rezerwę do wystawienia celującej oceny. Mam nadzieje, że podczas dalszego użytkowania nie zawiedzie mnie.

I jak Wam się podoba???
Jaki kolor wybrałybyście???


33 komentarze:

  1. O mamo! Tak patrzę na to Twoje zdjęcie i chyba go przygarnę do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wersję czarną, chyba widziałaś kiedyś u mnie recenzję:)
    Lubię :]
    A z Gosha polecam Ci jeszcze cienie, są naprawdę dobrej jakości, trwałe, mocno napigmentowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz mi przypomniałaś, że kiedyś pewnie ze sto lat temu miałam kwartet z gosha i faktycznie cienie były świetnie napigmnetowane ;)

      Usuń
  3. Ale super efekt;-) Pięknie podkreśla rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chyba wybrała klasyczną czarną, ewentualnie brązową;-)

      Usuń
    2. Na 1000% zainwestuję również w czarną i brązową ;)

      Usuń
  4. świetny efekt! też wybrałabym fiolet ze względu na zielone oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla zielonych ...świetny również byłby brąz ;)

      Usuń
  5. zdecydowanie wolałabym czarną wersję, ale efekt daje dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te Twoje rzęsy . Chyba zdradzą swój MEGA NAJLEPSZY Telescopic Loreal-a ...i ta cena mnie zachęca. Super kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Djors...cholernie by Ci pasował ten kolorek ;)

      Usuń
  7. Kolorowa maskara, która daje kolor na rzęsach, szok!

    OdpowiedzUsuń
  8. O, naprawdę fajny efekt. Ciekawa jestem jakby ta zieleń wypadła na rzęsach- chyba muszę to sprawdzić.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa...jednak raczej bym tego koloru nie wybrała ;)

      Usuń
  9. fajnie wygląda ale ja jakoś nie mam przekonania do kolorowych tuszy- zawsze wybieram czarny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt czarny to podstawa...ale uwierz mi ten odcień ma w sobie to coś, jest subtelny i nienachalny...no genialny ;)

      Usuń
    2. kusisz:P ale krcze tusz to mój najmcniejszy akcent w makijażu :P więc ciężko byłoby mi się przestawić na jakiś kolor. No jedynie że taki wyjściowy look :P

      Usuń
  10. jakie Ty masz dłuuugie rzęsy:) i świetny efekt z tym tuszem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekt super,postawiłabym chyba na czarną mimo wszystko:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny efekt :) Nie spotkałam się jeszcze z fioletową mascarą :D

    PS. Zostałaś oTAGowana u mnie na blogu :) http://camilliebloguje.blogspot.com/2012/10/tag-pazdziernik-miesiacem-maseczek.html

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo jestem zaskoczona...do tej pory unikalam kolorowych mascar ale moze sie na jakas skusze...rozejrze sie...ale po wyplacie bo teraz moj portfel lezy i kwiczy hhehe:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, ja dopóki nie zaczęłam prowadzić bloga kosmetycznego używałam eyelinera, tuszu i podkładu, no i do tego jakiegoś błyszczyku, jednak totalnie bez szaleństw... potem zaczęłam dowiadywać się o tych wszystkich super kosmetykach i zobacz jak wylądowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam chyba taką samą, ale w wersji czarnej :). Masz długie i gęste rzęsy bez malowania, zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. granat bym wybrała, fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam taką samą! Podpisuję się więc pod wszystkim co napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo ja chce zielona ! :D
    ostatnio sobie kupilam pedzelek z Gosha ;D
    srtasznie mi sie podoba nazwa tej firmy ..... GOSH ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy to jest ten tusz który w świetle domowym jest czarny a na dworze zmienia kolor na np niebieski ?

    OdpowiedzUsuń

Translate

 

Lubiani i obserwowani