Od pączucha do palucha...cel na najbliższe 4 miesiące

Powiem w skrócie....
W ciąży przybyło mi 24 kg...w półtora roku nie robiąc kompletnie nic ( tzn. nie ćwicząc i nie stosując diety) zrzuciłam 14 kg. ( 7 od razu po porodzie i 7 w ciągu tych kilkunastu miesięcy). Pozostałe 10 kg. zupełnie mi nie przeszkadza...jednak niesamowicie wkurza mnie oponka na brzuchu, którą zamierzam zgubić.  Jest to taki mój mały cel na najbliższe 4 miesiące...w lutym czeka mnie dość ważne wydarzenie i chciałabym wyglądać i czuć się nieco lepiej niż w chwili obecnej...i pomimo, iż akceptuję się taką jaka jestem...zadecydowałam że chcę coś zmienić i wreszcie zrobić coś dla siebie. 
I dziś, 20 października...rozpoczynam swoją przygodę z ćwiczeniami. Tak naprawdę, jeszcze nie zadecydowałam jakie to będą treningi...jednak wiem, że na początku przeznaczę na nie czas 4 razy w tygodniu. Być może będę ćwiczyć z Ewą Chodakowską, a może z Jillian Michaels...to się jeszcze okaże. Planu póki co nie mam...mam jednak świadomy cel i wiem, że tym razem, ogłaszając to wszem i wobec...dotrwam i z każdym dniem cieszyć się będę ze swojej determinacji i mini sukcesów. 



Jak już wspomniałam...nie zależy mi na intensywnym gubieniu kilogramów, a generalnie chodzi o zrzucenie oponki i ujędrnienie ciała. Jeśli więc macie jakieś sugestie, ciekawe linki do programów z ćwiczeniami, Wasze sukcesy, którymi chciałybyście mnie jeszcze mocniej zmotywować do pracy...bardzo chętnie przygarnę takie info w komentarzach. 
Dodam tylko, że ćwiczenia w domu są na chwilę obecną jedyną możliwą dla mnie formą ruchu.

 Dziś w ruch idzie pierwszy trening Ewy ( mam go na płycie)


A może jest ktoś chętny na ćwiczenie wraz ze mną???


54 komentarze:

  1. Dzie, no dzie ty tę oponkę masz?! Zgrabna dziewucha, a kompleksy ma, jestem oburzona :D.

    Na poprawę humoru:
    http://www.youtube.com/watch?v=dnBhn7YSsnM
    Może te ćwiczenia coś dają, ale ja się nie mogę skupić, tam są takie fajne zbliżenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie mam kompleksów...jest mi dobrze z tym jak wyglądam...są jednak takie momenty w życiu, że kobieta chce wyglądać jeszcze lepiej.

      Usuń
    2. ooo te zbliżenia zdecydowanie nie sprzyjają skupieniu :D

      Usuń
  2. Hmmm może i ja zadbałabym wreszcie o swój brzuch i uda???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to co Sylv...mam pierwszą chętną do wspólnych wirtualnych zmagań ??? ;)

      Usuń
    2. masz! Misja: od pączucha do palucha rozpoczęta :)

      Ja mam zamiar poświęcic na cwiczenia 30-40 minut dziennie, 4 razy w tygodniu. Własnie to wymyśliłam i mam nadzieję, że nabiorę systematyczności i wytrwam w tym postanowieniu :)

      Usuń
    3. Sylv, ale wiesz...ze mną nie ma żartów..będą regularne przepytki ;)

      Usuń
    4. Liczę na to, będę bardziej zmobilizowana :) Nade mną trzeba z bacikiem stac, jeśli chodzi o regularne cwiczenia, więc przepytki mile widziane :D

      Usuń
    5. Ale zaczynamy od dzisiaj... Najlepiej od razu :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Teraz już nie mam wyjścia...wszyscy wiedzą więc tzreba działać ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja mogę za ciebie trzymać także te u stóp :D

      Usuń
    2. Zoila dam radę...wystarcza tylko te u rąk ;)

      Usuń
  5. Ja ćwiczyłam przez jakiś czas, później dzień przerwy i znowu zaniedbałam:( Brak czasu, ale muszę chyba zacząć ćwiczenia z Ewą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Astoria no na ciebie liczyłam najbardziej...koniecznie musisz mi towarzyszyć ;)

      Usuń
  6. no to powodzenia:D ja ćwiczyłam przez 5 dni pod rząd w zeszłym tygodniu ale ten to kompletnie odpuściłam( okres, szkoła i takie tam:)). ale od poniedziałku znów zaczynam. osobiście polecam ci stronkę http://www.cwiczenia.org/, dużo z niej zaczerpnęłam pomysłów. ja jeszcze ćwiczę z Tiffany Rothe, polecam jak chcesz zgubić boczki i wyrzeźbić talię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak...na pewno skorzystam.
      Arleta...a dlaczego chcesz zacząć od poniedziałku??? a nie od dziś???
      Mam nadzieję, że mimo tych kilku przeszkód wrócisz do ćwiczeń i w swoim czasie pochwalisz się efektami ;)

      Usuń
  7. powodzenia,
    ja także przytyłam w ciąży aż 25kg, ważyłam wtedy 85kg, prawdziwy słoń,
    a teraz ważę 50!Tadam, nie źle no nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie. Ja ważyłam przed ciążą 47kg. przy wzroście 168 cm. i nie czułam się z tym dobrze...teraz ważę 57 i jest ok...tylko te wałeczki są do odstrzału ;)

      Usuń
  8. oponke Ty widzialas ? nie wiem gdzie ?:P ja juz mam kolo od tiraaaa za to ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki ! Wytrwałości.
    Ja korzystam ze swojego orbitreka i oglądam jakiś serial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetna sprawa z tym orbitrekiem...jednak i tak niezbędna jest motywacja, aby na niego wejść

      Usuń
  10. kurde, ja ciagle się zbieram w sobie, bo choć jestem szczupła, to brzuch też z tkanka tłuszczu... na gorsze lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesien to świetny moment, aby zacząć ćwiczyć...wieczory są dłuższe i jeszcze kupa czasu do lata...także misja jest bez ciśnienia szybkiego efektu ;)

      Usuń
  11. powodzenia kochana:)moja plytka lezy i czeka na lepsze czasy...narazie chodze na aerobik ale przypuszczam ze i Ewcia niedlugo ruszy do boju hehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivona najważniejsze, że coś robisz, a aerobik jest świetną aktywnością...ja niestety nie mam z kim zostawić małej, dlatego pozostają mi ćwiczenia w domu ;)

      Usuń
  12. Bardzo fajny program ćwiczeń ma Mel B (była spicetka), możesz znaleźć w necie, na YT. Ja też bardzo lubię ćwiczenia Cindy Crawford. Świetny program i daje niezłe rezultaty. Powodzenia Ci życzę i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. trzymamy kciuki:* ja na brzuch polecam obciążone hula hop!

    OdpowiedzUsuń
  14. trzymam kciuki:) aby tłuszczyk zniknął trzeba go drażnić hehhe czyli szorować, masować itd:) przydałaby się też dieta - nie jeść mocno przetworzonych produktów - bo to one głównie najszybciej przekształcają się w tłuszczyk....
    a i ćwiczenia powinny trwać powyżej 30-40min by tłuszczyk zaczął się spalać, a nie tylko to co dzisiaj zjedliśmy.
    jeżeli masz czas to wychodź z dzidzią na spacerki to zawsze kolejna porcja ruchu:) ale takie troszkę szybszym krokiem jeżeli bobas nadąża za Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusiu...pytanie powinno brzmieć...czy ja nadążam za nią.
      Dzięki za te cenne rady...mam nadzieję, że w 4 miesiące dam rade ;)

      Usuń
  15. no ja tez nie wiem, gdzie Ty tą oponkę masz :D ale życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za Ciebie i mam nadzieję, że będziesz wszystko publikować na blogu - chętnie będę śledzić Twoje poczynania, a i może mnie zmotywujesz do ruszenia moich czterech liter :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Motywacja ważna sprawa! Życzę wytrwałości i samozaparcia i efektów oczywiście!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja chcę ćwiczyć ......!
    Wprawdzie już moje kilogramy idą w dół (stosując mój wpis- Jak schudnąć po wakacjach ) ale nie zaszkodzi pomóc tej diecie .
    A pijesz piwo ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za alkoholem...jakiś czas temu wypiłam już za wszystkie czasy...teraz od czasu do czasu łykam winko ;)

      Usuń
  19. no ja mam problem odwrotny: za pierwszym razem przytyłam 11kg, a po porodzie schudłam 19, teraz już staram się nie schodzić poniżej wyznaczonego przez BMI minimum. Ale z czasu nadwagi mogę z całym sercem polecić szóstki weidera:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nigdy nie lubiłam wuefu, sportu, jadłam to co wpadło mi w ręce i źle się ze sobą czułam. Pewnego dnia w styczniu tego roku postanowiłam zrobić coś ze swoim życiem/ciałem/samą sobą bo dobijało mnie moje "tylko narzekanie". Zaczęłam zdrowiej jeść, ćwiczyć.. i choć początki były mega trudne to dzisiaj mogę napisać, że mi się udało :) Teraz zdrowa dieta i ruch to mój styl życia. Przekonałam się, że CHCIEĆ to naprawdę MÓC! :D Jak mi się udało to Tobie też się uda :) Trzymam mocno kciuki i życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Życzę wytrwałości! Chętnie bym się przyłączyła, bo też bym chciała zgubić jakieś 6-8 kg, ale u mnie z systematycznością i silną wolą bardzo słabo...

    OdpowiedzUsuń
  22. zero kolacji :D
    trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja wczoraj miałam dietę przymusową bo mi cały dzień było niedobrze. ale tak z własnej woli ćwiczeniaa ... dieta... nieeeeee :P :P :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za bardzo lubię jedzenie, aby przechodzić na jakieś drastyczne diety...jem jak jadłam, ale wystrzegam się wiadomo słodyczy, dużej ilości tłuszczu i takich tam ;)

      Usuń
    2. ja jeśli chodzi o słodycze to potrafię się długo bez nich obejść, latem i wiosną jem ich bardzo mało, apetyt zwiększa mi się na zimę :] ogólnie lubię jeść tłuściutkie potrawy ale nie robię tego często. Ostatnio mój brzuch umiera więc muszę ekstramalnie uważać na to co jem :/

      Usuń
  24. hehe jakbym mojego kota widziała zanim się zapasł ;)
    ps. przy okazji zapraszam na Pachnący Konkurs Bath&Body Works :)

    OdpowiedzUsuń
  25. polecam cwiczenenia z ewa ;) w srody i jeszcze w jakis dzien chyba w pytaniu na sniadania ma swoj kacik gdzie pokazuje kilka cwiczen :):) taze polecam :):)

    OdpowiedzUsuń

Translate

 

Lubiani i obserwowani