Zapytam, a co mi tam...

Zaraz po nowym roku w blogosferze zapanował szał na posty z postanowieniami noworocznymi...części z Was przyrzeczenia się pokrywały, do najczęstszych chyba należą: zrzucenie kilka kilo i chęć nauki oszczędzania. Jedna z Was, a mówię tu o Kasi 1980 postanowiła w tym roku podszkolić język obcy, francuski lub włoski. W związku z tym, iż sama wiem jak takie postanowienia najczęściej odkłada się w czasie ( rok jest przecież długi, a zawsze znajdzie się coś ważniejszego do zrobienia), postanowiłam zaproponować Kasi pomoc właśnie w nauce języka włoskiego. Kasia dość szybko odpowiedziała na moją propozycję i w ten oto sposób od ponad tygodnia uczymy się wspólnie języka. 

Mini lekcje jakie przesyłam każdego dnia do Kasi drogą mailową, zawierają jedno słówko z pełną odmianą, a raz na tydzień ustaliłyśmy, że łykniemy nieco gramatyki. Tempo nauki nie jest specjalnie szybkie, a to tylko po to, aby się nie zniechęcać nadmiarem materiału. Uważam, że taka forma przyswajania wiedzy jest naprawdę przyjemna, bez presji i ogromnego wkładu czasu może sprawić nam jedynie sporo frajdy, a nie irytować nas faktem, ile to jeszcze mamy do zrobienia.

Wczoraj wieczorkiem zastanawiałam się jakby tu jeszcze bardziej zmotywować Kasię do nauki i wpadłam na pomysł, aby takie mini lekcje wrzucać na profil...oczywiście nie kosmetyczny, ale zmontowałabym coś nowego. Nawet jeśli ten specjalny profil znalazłby tylko 2-3 osoby chętne do takiej niezobowiązującej nauki ochotnicy motywowaliby się wzajemnie, jak to mówią: w grupie zawsze łatwiej.


Jak myślicie??? Ma to sens???
A może któraś z Was miałaby ochotę poświęcić chwilę każdego dnia, aby jeszcze podczas tych wakacji móc swobodnie zamówić kawę i kupić bilet we Włoskich zakątkach ???

32 komentarze:

  1. Też się uczę włoskiego, język jest przepiękny i dość łatwy w nauce, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znam język bo coś tak=m studiowałam i 2 latka tam mieszkałam, dlatego też chętnie pomogę chętnym ;)

      Usuń
    2. W takim razie chętnie poczytam sobie takie lekcje i podszkolę się jeszcze bardziej :)

      Usuń
    3. muszę to jakoś ogarnąć i dziś wieczorem może już coś zmontuję ;)

      Usuń
  2. Ja też chętnie się podszkolę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się! Bardzo chętnie i świetny pomysł to jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byle nam zapału starczyło na nieco dłużej, a nie tak jak z tymi naszymi ćwiczeniami ;)

      Usuń
  4. Świetny pomysł, z chęcią będę zaglądać i łapać jakieś słówka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł :) Kiedyś miałam zapał do nauki włoskiego, ale nawet na dobre nie zaczęłam. Niestety nauka trzeciego języka nie wchodzi w grę ;/ Życzę wytrwałości innym! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak niewielki wkład w naukę, nawet trzeciego języka, jest realny. Dlatego jak tylko uda mi się ruszyć dam znać, a wtedy każda z Was bedzie mogła zadecydować czy da radę czy też nie. ;)
      A może Oliwka poduczysz nas jednego z tych, których sama się uczysz???

      Usuń
  6. Ja stworzysz bloga o nauce włoskiego, to będę zaglądać. Sama nie siądę do tego języka, a jak ktoś podetknie mi to pod nos, to prędzej się za to wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie tak to funkcjonuje...samemu ciężko się zmotywować, aby zajrzeć do książki czy słownika i wkuć choć jedno słówko dziennie...znam to z autopsji ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. to jest nas już całkiem sporo ;) Cieszę się ;)

      Usuń
  8. Ja też byłabym chętna. Włoski jest piękny ale u mnie w szkole niestety nie ma możliwości nauki 3 języka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie w najbliższych dniach zapraszam do nauki ;)

      Usuń
  9. Ja też chętnie bym zaglądała i przy okazji czegoś porzytecznego uczyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zamyśle ma to być kurs dla początkujących, także będziemy się uczyć krok po kroku ;)

      Usuń
  10. też jestem chętna! uczyłam sie przez rok już dobrą chwile temu i chętnie sobie przypomnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie??? Kurs czy jakaś szkoła???

      Usuń
    2. szkoła i pracowałam z Włochami, jednak z lenistwa rozmawiając z nimi korzystałam głównie z angielskiego ;)

      Usuń
  11. Jejku! Ale super pomysł! :) Bardzo chętnie bym skorzystała! :) Zwłaszcza,że w taki fajny, nieprzymusowy sposób :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł :) Cieszę się, że jest tyle chętnych osób :) A w grupie zawsze raźniej :) Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy pomysł. podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń

Translate

 

Lubiani i obserwowani